|
| Zenon Polus „Archetypowe znaki” |
Od czasu ukończenia studiów (1994 rok) Magdalena Gryska konsekwentnie dąży do uwolnienia się od tradycyjnie pojętej artystyczności. Zdradza tym znużenie sztucznością przedstawiania świata, odrzuca w swej twórczości aluzje przedmiotowe by skoncentrować się na samym akcie malowania. Poddając krytycznej analizie własny warsztat malarski dystansuje się wobec niego przez systematyczną redukcję procesu twórczego.
Samoograniczenie się Gryski w zakresie komunikowanych treści i stosowanych środków wyrazu to ucieczka z wielości sensów nadawanych rzeczywistości przez sztukę i wynikającego z chaosu znaczeń pozornych. Tak więc, drogą redukcji, cofa się ona do tego co poprzedza sztukę. Rezygnuje z sensownego przedstawiania kształtów rzeczywistości ograniczając się do odtwarzania pierwotnego - bo pozbawionego jeszcze znaczenia surowca. Grubo pokryte farbą płótno z fakturą wynikającą z faktu mechanicznego nakładania kolejnych warstw farby osiąga taki stan materialności, który bardziej je upodabnia do tynku na ścianie niż do wykreowanej przez artystkę materii malarskiej. W chłodnych emocjonalnie tłach dostrzec można delikatne, proste i krzywe linie, których byt utrzymuje się na granicy uchwytności i nieuchwytności, istnienia i niebytu. Można by je podejrzewać, że są udziałem przypadku, ale przeczy temu konsekwencja ich pojawiania się w kolejnych obrazach oraz prosta logiczna budowa. Znaki te robią wrażenie jak gdyby powstały w wyniku nieprecyzyjnego zamalowania - zbudowania tła obrazu. Na styku dwóch gestów zakładania farby pojawia się - wyłoniona z głębszych warstw tła - efemeryczna, delikatnie wibrująca kreska. Te kolejne warstwy farby tworzące płaszczyznę obrazu przywodzą na myśl klisze pamięci, które nakładane na siebie unifikują i zacierają obrazy wcześniej tam istniejące, a w nieszczelnościach ujawniają fragmenty bytów przemawiających do nas z przeszłości. Z tych cząstkowych bytów Gryska usiłuje stworzyć własne - intuicyjnie przeczuwane - archetypowe znaki. Fragmentaryczność ich przedstawień, sprowadzona do kresek, bądź linii, które budują części prostych figur, powoduje, iż to co pozostaje nie ujawnione oczekuje na zrekonstruowanie w wyobraźni widza.
W obrazach Gryski, których materialnym tworzywem jest farba nie bez znaczenia jest kolor. Paleta barwna, typowa dla jej malarstwa osiągnięta została na drodze redukcji i oczyszczenia, swoistej ascezy tej samej, która określiła jej stosunek do znaku jak i techniki malowania. Biel, błękit, czerń, czerwień esencjonalnie pokrywające płótno obrazu to również powrót do pierwotnego, powrót do podstawowej składni malarskiej. Kolor - wydaje się mówić Gryska - jest koniecznością malarską, w takim samym stopniu, w jakim koniecznością życiową jest powietrze, woda, ziemia i ogień.
Twórczość Gryski to pragnienie odzyskania rzeczywistości w formie inicjalnej, to również poszukiwanie pierwotnego instynktu, który kiedyś wygenerował z siebie sztukę. By to osiągnąć należało dotrzeć do materii malarskiej w jej najpierwotniejszym kształcie, po to by ona sama zaczęła przemawiać, by sensy raz jeszcze mogły zostać stworzone.
[ powrót ] |
|